Inauguracja sezonu na remis
GKS Jastrzębie - BKS Stal Bielsko-Biała 0-0
żółte kartki: Weiss, Caniboł
GKS: Drazik - Pacholski, Szymura, Mazurkiewicz, Zajączkowski (66 min. Lorenc), Stanicze, Musioł (75 min Gorzała), Weis, Kopacz (77 min. Szczęch), Jadach, Bonin (73 min Caniboł)
BKS: Kozik - Zdolski, Dancik, Szczurek, Dzionski, Sobala, Czaicki, Karcz (90 min Rucki), Brychlik, Iskrzycki (73 min Bednarz), Wiśniewski (83 min. Caputa)
Pierwsze spotkanie w sezonie 2015/16 piłkarze BKS-u zagrali w Jastrzęniu z miejscowym GKS-em. Piłkarze obu drużyn w tropikalnych warunków stworzyli niezłe widowisko, w którym zabrakło tylko bramek. Pierwszą groźna akcja w wykonaniu Iskrzyckiego miała miejsce w 6 min, po wejsciu w pole karne zamiast strzelać na bramkę Drazika próbował podawać i piłka padła łupem obrońców. W pierwszym kwadransie możemy jeszcze odnotować niudane dośrodkowanie Czaickiego z rzutu wolnego i strzał Weisa daleko od bramki. W kolejnych minutach akcje BKS-u kończyły się na obrońcach, którzy blokowali piłki dogrywane w pole karne. W 32 minucie Musioł kapitalnym strzałem z 20 metrów zmusił do dużego wysiłku Kozika. W 40 minucie po dobrym podaniu Czaickiego przed szansą mógł stanąć Zdolski ale nie zdołał opanować piłki zagranej w pole karne gości. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-0.
Drugą część meczu oba zespoły rozpoczęły bez zmian. Początek należał zdecydowanie do gospodarzy, którzy dość łatwo przedostawali się pod bramkę BKS-u. Na szczęście dla nas w bramce dobrze spisywał się Kozik. Mimo prób z obu stron do zdobycia bramki brakowało dokładnego ostatniego podania. Dużo zamieszanie w naszym polu karnym robiły akcje Jadacha, który kilka razy po rajdach lewą stroną próbował zagrywać w pole karne, ale nasi obrońcy byli na miejscu. W 70 minucie blisko sczęścia był Szczurek ale jego strzał z trudem broni Drazik. W 77 minucie do bramki trafia Wiśniewski ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną. W końcówce obie drużyny próbowały zdobyć zwycięskiego gola ale brakowało im precyzji przy podaniach w pole karne. Już w doliczonym czasie gry piłkę meczową mieli gospodarze ale w sytuacji sam na sam świetnie interweniował Kozik. Mecz zakończył się wynikiem 0-0.







